Posty

Magia wyrzucania

Obraz
Magia wyrzucania Książka Marie Konodo ma zdecydowanie nietrafiony tytuł. O sprzątaniu jest w niej bardzo niewiele, natomiast o wyrzucaniu...   o, to już inna historia. Gdyby ktoś poprosił mnie o streszczenie książki w jednym zdaniu brzmiałoby ono " Wyrzuć wszystko, co niepotrzebne, a potem jeszcze połowę tego, co uważasz za przydatne ". Metoda Konmari zaprezentowana w Magii sprzątania nie jest niczym odkrywczym. Nawet dla mnie, osoby niezorganizowanej sprzątaniowo, wydaje się logiczne i naturalne, że im mniej ma się rzeczy tym łatwiej jest nad nimi zapanować. Czy potrafiłabym o tym napisać całą książkę? Raczej nie. I w tym rozciągnięciu tematu Marie Konodo jest mistrzynią. Początkowo, jako że był to pierwszy poradnik, jaki przeczytałam, wczytywałam się w każde zdanie zachłannie i oczekując pojawienia się tej obiecywanej prawdy objawionej, która odmieni moje życie. Nic takiego nie nastąpiło, natomiast z każdą przeczytaną stroną utwierdzałam się w przekonaniu, że ...

Lubię porządek, ale nienawidzę sprzątać

Obraz
Lubię porządek, ale nienawidzę sprzątać. Nie sądzę, żebym była w tym osamotniona. Zakładam wręcz, że na świecie, a nawet w Polsce jest wiele osób takich, jak ja. Kłamałabym gdybym powiedziała, że nie mam czasu na sprzątanie. Jestem pracującą w korporacji bezdzietną mężatką przed trzydziestką. Nie oszukujmy się - te pół godziny dziennie pewnie potrafiłabym wygospodarować, a zdaniem różnych poradników jest to czas w zupełności wystarczający, żeby utrzymać swoje cztery kąty w porządku. Więc dlaczego jestem ciągle otoczona chaosem? Moim pierwszym problemem jest z pewnością fakt, że jestem zbieraczką . Może nie chorobliwą, nie trzeba się jeszcze przedzierać przez moje mieszkanie z miotaczem ognia, ale wyrzucanie rzeczy przychodzi mi z wielkim trudem. Jestem sentymentalna, wszystko ma dla mnie wartość emocjonalną, a jeśli nawet nie ma, to na pewno się przyda. Drugi problem to mój chaotyczny sposób bycia. Rzeczy, które trafiają do moich rąk raczej rzadko lądują ponownie n...